wtorek, 9 kwietnia 2013

plażing, smażing i czasami też zjeżdżazing;)


Uczesnicy: Julia, Magda, gosia, Antek
Miejsce: Risoul (Francja)
Termin: 22-31.03.2013
Cel: jak w tytule;)

Wiem, wiem, ileż można wspominać jeden wyjazd. Ale cóż, zdecydowałam się trochę upamiętnić sławetny wyjazd narciarski (+ parapetowy;) w alpy.


a zaczynając od początku:
1. siedzimy już sobie w autokarze, gdy nagle puff zepsuło się cośtam pod kołem i kolejne dwie godziny spędziliśmy w sklepie i na stacji.

2. narciarski dzień pierwszy - trafiła nam się niesamowita śnieżyca (no i gdzie te wymarzone widoczki:(), także w kopnym śniegu i trochę po omacku próbujemy się nie zgubić ale też trochę pojeździć.
(jak to określił gość co robił nam tę fotę - zdjęcie ze słonecznych wakacji;)

Za to następnego dnia już aura mocno się zmieniła;)


3. plan dnia - jeżdzenie do popołudnia (ojj bolą nogi), szybki obiadek, wycieczka na basen i jacuzzi, zumba, koncert wieczorny na którym rozdają darmowe burny.


4. warsztaty barmańskie - wnioski - im więcej lodu tym lepiej i wódka o smaku maliny z pieprzem (czy coś takiego) wcale nie jest fajna:P

5. oczywiscie nie nalezy zapomnieć o plażingu, czyli paradowanie w bikini na ponad 2tys;)


A ponieważ pamięć mam krótką to postanowiłam dodać  kilka słów z którymi uczestnikom kojarzy się ta wyprawa po powrocie:

Julia (Dżulson) - tak naprawdę Żulson - dopisek redakcji 

lama, Dżoana, le jacuzzi, Grubson, narty!

Magda (Lamson):
lama snieg smiech gory zumba dzoana

Antek (Antonio)
dzoana (ona bołt), słońce, widoki 

gosia (grubson)
śnieeeg:), plażing, nartki, zumba, lama;)



a więc zacznijmy wyjaśniać:
lama = powszechnie - ssak parzystokopytny z rodziny wielbłądowatych; lokalnie = charakterystyczne  ułożenie palców które nie wiadomo czemu wszystkich śmieszy, ale śmieszy;)
Dżona = koleżanka z autokaru, która jest "on a boat" i umilała nam drogę opowieściami o swoim mężczyźnie, który jak powszechnie wiadomo jest super bo ma więcej zalet niż wad
zumba, jacuzzi - powszechne formy spędzania czasu ponarciarskiego:D
Grubson = ulubiony DJ Magdy, który słynie z ważnych 3 piesni


The End z naciskiem na replay w przyszłym roku:)



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz