
A moze by tak jednak od czasu do czasu pozostawic troche bylej terazniejszosci, a bliskiej przeszlosci dla odleglej przyszlosci?
Wiem, że to nie to samo co pisany w przerwie w podrozy, zalany deszczem dzienniczek podróży, ale wszak podobno internet chociaż ma być wieczny.
Spróbujemy?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz